Gotowanie, smażenie i pieczenie może być przyjemnością, ale też codziennym koszmarem. Na szczęście z pomocą przychodzą moje ulubione technologie, a producenci sprzętu kuchennego prześcigają się w wymyślaniu AGD i gadżetów, które pozwalają gotować szybko, smacznie i zdrowo. Oto kilka z moich ulubionych sprzętów dla domowych kucharzy, które ułatwią pracę w kuchni.

Wolnowar

Wolnowar, czyli urządzenie elektryczne do powolnego gotowania potraw w niskiej temperaturze. W jaki sposób ułatwia gotowanie, skoro na danie musimy czekać nawet do 10 godzin? Ano, po pierwsze, takie powolne gotowanie jest niezwykle zdrowe. Po drugie, dania robią się dosłownie same, bo większość wolnowarowych przepisów wymaga po prostu wrzucenia wszystkiego do pojemnika i pozostawienie samemu sobie na kilka godzin. Po trzecie i najważniejsze – niska temperatura i automatyczne wyłączanie po określonym czasie sprawia, że obiad możesz zacząć przygotowywać przed wyjściem do pracy, a po powrocie – cieszyć się gotowym, ciepłym posiłkiem. Wolnowar (koniecznie oryginalny, bo Crock Pot) to mój ulubiony gadżet kulinarny (mam dokładnie takiego, jak na zdjęciu), bez którego obecnie nie wyobrażam sobie życia – i na pewno nieraz wspomnę o nim na blogu!

Cena: od 250 zł

Szybkowar

Szybkowar to odwrotność wolnowaru. Specjalny garnek do gotowania pod wysokim ciśnieniem, dzięki czemu czasochłonne potrawy (jak gulasze) gotują się o wiele szybciej. Wyposażony jest w specjalną przykrywkę, która nie pozwala wydostać się na zewnątrz parze, a wzmacniane dno ułatwia szybkie nagrzewanie się potrawy. Ograniczony dostęp tlenu sprawia, że dania zachowują składniki odżywcze. Z drugiej strony gotującej się potrawy nie można spróbować, więc amatorom doprawiania w trakcie gadżet może nie przypaść do gustu. Nie da się jednak ukryć, że szybkowar potrafi przyspieszyć gotowanie nawet 2-3 razy, więc jeśli jesteś zabiegany, a jednak lubisz gotować w domu, to może być rozwiązanie dla ciebie.

O szybkowarach i wolnowarach rozmawiamy też w kulinarnym spin-offie podcastu Mana Mana – Szamana, posłuchaj!

Cena: od 70 zł

Blender do smoothie

Jeśli poranne śniadania doprowadzają cię do histerii, tak jak i mnie, rozwiązaniem może być blender do smoothie. Od zwykłego różni się tym, że jego kielich jest zamykany „od dołu”, a po wyciągnięciu zamienia się od razu w kubek do wypicia tego, co udało się zblendować. Jest też nieco mniej pojemny (do 500 ml). W zależności od ceny, blendery będą miksować głównie miękkie owoce i warzywa (tanie), albo również lód czy orzechy (te droższe). W każdej opcji to najszybszy sposób na smaczne i szybkie śniadanie.

Cena: od 50 zł

Kuchenna podstawka do iPada

Kto gotuje z internetu, ręka do góry! A kto brudzi przy tym smartfona / tablet, niech podniesie drugą! Odpowiedzią są specjalne podstawki do tabletów, na przykład marki Belkin, które można postawić, powiesić albo przypiąć np. do lodówki. Dodatkowo w zestawie często znajdziesz rysik do bezpiecznego stukania po ekranie nawet bardzo brudnymi łapkami. Moim zdaniem must have dla wszystkich, którzy lubią podkradać przepisy z blogów kulinarnych.

Inteligentna waga kuchenna

Szczególnie istotna dla dbających o linię i odpowiednie makro produktów. Smart-waga oprócz oczywistych funkcji wyliczy kalorie, białko, tłuszcze i błonnik produktu, który na nią położysz. W aplikacji, z którą łączysz się za pomocą bluetooth, znajdziesz ok. 1000 różnych produktów oraz opcję dodawania własnych na podstawie danych podanych np. na opakowaniu.

Ekspress do kawy sterowany smartfonem

Chcesz, by budził cię zapach świeżo palonej kawy, ale nie chce ci się rano wstawać? A może chcesz precyzyjnie zaprojektować kawę – jej moc, ilość mleka i rodzaj? Na rynku są już ekspresy do kawy, jak chociażby Nivona Cafe Romantica, łączące się z twoim smartfonem poprzez bluetooth. W aplikacji nie tylko zaprogramujesz ulubioną kawę, ale i sprawdzisz zużycie wody i prądu, a także potencjalną usterkę czy włączysz funkcje serwisowe. Chociaż nie oszukujmy się, bo i tak największą zaletą ekspresu jest włączanie go bez odrywania się od ulubionego serialu / gry. Niestety, filiżankę pod ekspres musisz podstawić sam. Urządzenie nie poda ci też napoju wprost na stoliczek obok kanapy. Od tego warto mieć męża / żonę, sterowaną głosowo.

Cena: od 2900 zł

Smart lodówka

Przyznaję, że smart lodówka to „gadżet”, który jest moim cichym marzeniem od dobrych kilku lat. Najchętniej taka, która sama zamawiałaby mi jedzenie do domu, ale wiem, ze w Polsce jeszcze ich nie ma. Za to są chociażby samsungowe z serii Family Hub, które pokazują co jest w środku bez otwierania, wyświetlają filmy, kalendarz, notatki, a dzięki zdalnym kamerom możemy podejrzeć co mamy w lodówce będąc w sklepie. Oczywiście cena powala, bo w podstawowej wersji zapłacimy za Family Huba prawie 8 tysięcy złotych, ale mam nadzieję, że z czasem pojawi się coraz więcej tańszych odpowiedników.

Cena: od 7999 zł