Mana spin-off: SzaMana, czyli o herbacie pachnącej skarpetą, wyższej formie placka i indeksach

Mana spin-off: SzaMana, czyli o herbacie pachnącej skarpetą, wyższej formie placka i indeksach

Odgrażałyśmy się, że będą spin-offy i oto pierwszy z nich. Przed Wami podcast o jedzeniu, zgodnie z wolą naszej facebookowej grupy nazwany Szamana.

Nagrywałyśmy go nie mając żadnego planu, więc trudno powiedzieć, o czym tak do końca jest.

Na pewno poruszamy tematy:

  • nasze gadżety kuchenne
  • ulubione knajpy indyjskie (i nie tylko) w Warszawie i Katowicach
  • co lubimy, a czego nie lubimy jeść
  • bezglutenowe mąki - które są smaczne, jak ich używać
  • moda na śniadania w restauracjach - tak czy nie?
  • diety pudełkowe
  • liczenie kalorii vs indeks glikemiczny

W środku przepisy na:

  • zupę indyjską z mlekiem kokosowym i brukselką
  • placuszki owsiane bez tłuszczu
  • bezglutenowe placuszki z banana
  • śniadaniowa owsianka z mąką kokosową
  • kawa po francusku

Koniecznie dajcie znać, czy spin-off przypadł wam do gustu - i czy ma się ich pojawić więcej! Dzięki w imieniu swoim i Magdy! :)


Jak słuchać podcastu?

 

Oceń Mana Mana na iTunes!

Jeśli podoba Ci się Mana Mana i słuchasz nas na iOSie, nie zapomnij zostawić oceny i napisać kilku dobrych słów! :) Dzięki temu nasz podcast będzie wyżej w notowaniach i dowie się o nim więcej osób.

 

Gdzie nas znaleźć?

Fanpage na Facebooku
Mana Mana na Soundcloud
Mana Mana na iTunes
Mana Mana na Youtube
Grupa Mana Mana na Facebooku

 

Credits & thanks

Muzyka do głównego intro: Mahna Mahna by 8BitUzz

One Response
  1. Heeeeej. :3
    1. U mnie też jest Pan Kanapka i to głównie u niego się stołuję jeśli chodzi o jedzenie w pracy. Śniadań na ogół nie jem (jedynie w weekendy) bo mi się po prostu nie chce, a na siłę nie ma jeść żeby mi potem było niedobrze albo żebym wyrzucał tego co nie zjem do kosza. A tak kupię sobie dwie smakowite kanapeczki na przerwie zjem sobie ze smakiem z kubkiem pysznej herbatki.
    2. Liczenie kalorii w moim przypadku naprawdę pomogło i nie bagatelizowałbym tego. Oczywiście samo liczenie kalorii nic nie da jak się będzie jeść co popadnie, w tym wypadku się zgodzę. Jednak gdy z początkiem roku postanowiłem schudnąć to naprawdę je liczyłem a dietę nie dość, że i tak miałem bardzo restrykcyjną z powodu pewnych dolegliwości to jeszcze wprowadziłem kolejne zakazy. I nie żałuję. Od początku roku schudłem 11kg, z 87 do 76 i jestem bardzo zadowolony. Teraz gdy ważę o wiele mniej to już nie patrzę tak na liczbę kalorii spożywanych codziennie ale gdzieś z tyłu głowy te liczenie kalorii tak się zakorzeniło, że robię to mimowolnie. Co nie zmienia faktu, że czasem lubię sobie zaszaleć i wszamać pół dużej pizzy czy jakiś bekonowych prażynek.
    3. Jeśli chodzi o cukier to jest go generalnie bardzo mało w moim jadłospisie. Oczywiście lubię zjeść coś słodkiego, ale kiedyś to potrafiłem jeść tego multum. Teraz? Jak zjem raz na tydzień coś słodkiego to jakiś cud. Coca coli nie pijam w ogóle od kilku lat i jak ostatnio spróbowałem to mało się nie zrzygałem, a to nie była żadna podróba tylko ta oryginalna Coca Cola. W ogóle napoi gazowanych nie pijam, nie piję energetyków, nie słodzę herbaty, nie używam olejów i nie jadam tłustych/grillowanych rzeczy.
    4. Co do kawy to nie pijam jej w ogóle, a moja rada na zmęczenie to dobry sen. Jednak, szanuję osoby, które po prostu piją kawę bo lubią jej smak, a nie dlatego, że ‘niby’ ma jakieś właściwości pobudzające bo jak dla mnie to jest jeden wielki efekt placebo.
    Chciałbym za to napić się takiej naprawdę dobrze przyrządzonej kawy bo jestem ciekaw czy wtedy by mi posmakowała.
    5. Jestem bardzo ciekaw przemiany Magdy i jej zdjęcia przed. W ramach rewanżu mogę podesłać swoją przemianę. :p
    Do zgołębienia! <3

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.