Lubię/nie lubię: lipiec 2019 (Odpowiednik, Ostre Przedmioty, Destiny 2)

Lubię/nie lubię: lipiec 2019 (Odpowiednik, Ostre Przedmioty, Destiny 2)

W lipcowym podsumowaniu popkulturowym mam dla Was dużo dobroci. Przede wszystkim był to miesiąc serialowy, chociaż nie zabrakło powrotów do z dawna porzuconych gier i dobrej muzy.

Pierwsza połowa miesiąca upłynęła mi pod znakiem doskonałego serialu Counterpart (Odpowiednik) na HBO GO. Trafiłam na niego z polecenia nieocenionej Kyi z podcastu Nerdy Nocą. Kya, należą ci się za to stokrotne dzięki, bo Odpowiednik wchodzi bez popitki! Nie sugerujcie się streszczeniem na HBO, bo streszcza fabułę w sposób, który nie zachęciłby nikogo. A fabuła jest następująca - kilkanaście lat temu w Berlinie (wiesz, jak kocham Berlin, prawda? ;)) odkryto tunel do alternatywnej rzeczywistości. Od tej pory oba światy - nasz i ten lekko zmieniony - prowadzą ze sobą coś na kształt nieustannej dyplomatycznej walki, próbując zagarnąć jak najwięcej dla siebie (m.in. leki na różne choroby), nie oddając w zamian za dużo zdobyczy sąsiedniej cywilizacji. W środku konfliktu znajdzie się poczciwy Howard (mistrzowsko zagrany przez J.K. Simmonsa), który spotka swojego zdecydowanego, wysportowanego i gotowego na wszystko odpowiednika... Jeśli lubisz dobre, nieco szpiegowskie kino, wyraziste postacie i skomplikowane relacje międzyludzkie, to serial zdecydowanie dla ciebie.

Więcej o Counterpart dowiesz się już wkrótce w najnowszym odcinku podcastu Mana Mana!

W przerwach między dłuższymi odcinkami Odpowiednika dawkuję sobie drugi sezon serialu GLOW o kobiecej lidze wrestlingu w Stanach Zjednoczonych. Twórcami GLOW są ci sami ludzie, którzy wcześniej zajmowali się Orange is the New Black, więc masz pewien obraz czego się spodziewać - wyrazistych kobiecych postaci, osobistych dramatów i charyzmatycznych aktorek. Podobnie jest i tu, a drugi sezon jeszcze mocniej skupia się na relacjach i emocjach, a dużo mniej na samym wrestlingu. Trochę szkoda, że ta ciekawa dyscyplina potraktowana jest tak pretekstowo, ale to co dzieje się na ekranie wynagradza wszystko.

W zasadzie nie powinnam jeszcze pisać o Ostrych Przedmiotach, nowym serialu HBO, bo jest on ciągle w trakcie emisji. Ale zrobił na mnie takie wrażenie, że nie sposób nie poświęcić mu chociaż kilku słów. Najkrócej rzecz ujmując - oto drugi sezon True Detective, na który czekaliśmy. Ta sama atmosfera prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka (tu: Wind Gap), główna bohaterka z problemami osobistymi (znakomita Amy Adams) plus tajemnicza historia zaginięcia dwóch dziewczynek. Fani pierwszego sezonu True Detective będą się tu czuli jak w domu. Jeszcze nie wiem, jak rozwinie się ta historia, ale po trzech odcinkach - jestem oczarowana. Uwaga! To dość wymagające psychicznie kino.

Odchodzę na chwilę od mrocznych, psychologicznych thrillerów i udaję się w sam środek kosmicznej walki o przyszłość ziemi, czyli Destiny 2. Po darmowym weekendzie i bardzo atrakcyjnej obniżce na podstawową wersję gry z season passem, wróciłam do radosnego strzelania w tym quasi-MMO. Cóż mogę powiedzieć? To dalej... Destiny, tylko z nowym contentem i kilkoma, moim zdaniem głównie kosmetycznymi, zmianami. Warto, jeśli masz z kim grać i podobało ci się to, co widziałeś w części pierwszej. Ale rewelacji nie ma.

Na koniec najlepsza wiadomość od czasu, kiedy dowiedziałam się, że istnieje taki wykonawca, jak Gunship - czyli już całkiem niedługo wyczekiwana płyta synthwave'owego króla! A poprzedza ją świetny singiel Dark All Day z jeszcze lepszym teledyskiem, który prezentuję powyżej. Podoba się? To koniecznie posłuchaj poprzedniej płyty na Spotify! :)