Wiesz, że picie wody jest ważne, ale ciągle zapominasz o następnej szklance. Marzysz o zimnym napoju na siłowni, ale woda zagrzewa się w kilkanaście minut. No i przede wszystkim – jesteś gadżeciarzem i lubisz dobry design oraz fajne produkty.

Odpowiedzią na wszystkie twoje bolączki jest ten inteligentny termos Xiaomi o przydługiej nazwie Xiaomi Portable Intelligent Thermal Vaccum Water Bottle.

Przerywamy na chwilę miesiąc tematyczny o smart-podróżowaniu, by zająć się gadżetami codziennego użytku, które oprócz przydatnych aplikacji i programów są kwintesencją Life Geeka.

UWAGA! Niektóre z linków w tekście to linki afiliacyjne, co oznacza, że otrzymam prowizję lub inny benefit, jeśli w nie klikniesz i zdecydujesz się na zakup. Nie polecam rzeczy, których naprawdę nie cenię, a afiliacja pomaga mi w rozwoju bloga, nie narażając cię na koszty. Dzięki za zrozumienie!

Po co ci termos na wodę?

Z wymienionych w pierwszym akapicie sytuacji ja wpadam w tę pierwszą – nie umiem pić wody. Żeby było jasne – kocham wodę i całkiem serio myślę, że oprócz kawy i wina to najlepszy napój na świecie. Ale w ciągu dnia zawsze zapominam o prawidłowym nawadnianiu się, na czym cierpi moja cera i moje zdrowie.

Termos na wodę, obojętnie czy jest designerski czy nie, ma spełniać dwie ważne funkcje. Po pierwsze, mogę wlać tam odrobinę więcej wody niż do zwykłej szklanki i postawić na stole, by przypominał mi o piciu. Po drugie, ma utrzymywać optymalną temperaturę, szczególnie w upalne dni.

Nie chciałam żadnej plastikowej butelki z miejscem na owoce, soczki i inne pierdoły. Chciałam fajny pojemnik na napój plus utrzymywanie odpowiedniej temperatury. I tu wkroczył właśnie inteligentny termos Xiaomi.

Inteligentny termos Xiaomi – naprawdę gadżeciarski termos

Xiaomi Portable Intelligent Thermal Vaccum Water Bottle (matko, co to za nazwa…) tak naprawdę termosem Xiaomi nie jest. Produkuje go firma Kiss Kiss, subbrand Xiaomi i takie właśnie logo zobaczycie jeśli zamówicie to cacko do domu.

Ale poza tym, termos Xiaomi (dla uproszczenia załóżmy, że jest Xiaomi, bo taka nazwa widnieje w sklepie) to solidny kawał sprzętu. Wykonany jest z przyjemnego w dotyku plastiku (na zewnątrz) i stali nierdzewnej (wewnątrz). Trzyma się go za wygodną brązową rączkę ze sztucznej skóry. Ogółem termos wygląda naprawdę designersko („jak na zdjęciach”) i za to należą się projektantom brawa.

Termos Xiaomi jest całkiem lekki 310g, więc bez problemu można nosić go w plecaku czy torebce i pomieści w sobie ponad 400 ml płynu.

Ale skończmy już o nudnych specyfikacjach i przejdźmy do tego, co termos Xiaomi czyni naprawdę wyjątkowym, czyli: wyświetlacz OLED.

Tak, ten termos ma wyświetlacz. Nie, nie żartuję.

A co na wyświetlaczu?

  • temperatura płynu – czyli ile stopni ma woda w termosie
  • czas w pojemniku – czyli jak długo płyn jest już w termosie
  • mini-gra – w kamień, papier, nożyce. I kid you not.

Wszystkie trzy funkcje włącza się i wyłącza na górnym panelu, przesuwając palcami w prawo albo w lewo. Żeby działały, potrzebujesz płaskiej okrągłej baterii. Oczywiście termos Xiaomi działa również bez zasilania.

Minusem termosa na baterię jest to, że zasilanie jest schowane bardzo dobrze i szczelnie – żeby się nie zalało. To oczywiście przedłuża żywotność gadżetu, ale biada temu, kto chciałby rozkręcić ten termos żeby zmienić baterię – to dosłownie graniczy z cudem. Na szczęście bateria, którą dostaje się razem z termosem działa dobrze i jest od razu na miejscu, więc tę niechlubną czynność można odłożyć na potem.

Czy to działa?

Przyznaję się bez bicia, że kupiłam ten termos specjalnie na potrzeby recenzji na Life Geek, bo nie sądziłam, że smart-butelka z wodą będzie spełniała swoją funkcję.

Tymczasem bardzo miło się zaskoczyłam, gdy okazało się, że Xiaomi Portable Intelligent Thermal Vaccum Water Bottle (tak, wiem…) jest naprawdę świetnym termosem! Producent chwali się, że urządzenie może utrzymać ciepło do 6 godzin, a zimno do 5 godzin. I ja mu wierzę.

Wprawdzie nie sprawdzałam, jak zachowują się w termosie ciepłe napoje, natomiast zimna woda pozostaje w naczyniu baaaardzo długo. Nigdy jeszcze nie udało mi się zostawić jej w termosie na więcej niż 2-3 godziny, ale w tym czasie woda jest tak samo zimna, jak na początku.

Termos Xiaomi nie przecieka (wieczko zresztą przekręca się, by zabezpieczyć je przed wylaniem), a co najważniejsze – nie ma metalicznego posmaku podczas picia z tego naczynia.

A co z tymi inteligentnymi funkcjami? Mierzenie temperatury działa nieźle. Żeby uzyskać dokładny pomiar, należy odwrócić na chwilę termos do góry nogami, by sensor ukryty w wieczku mógł dotknąć wody. Żadnych anomalii temperaturowych nie stwierdzono. Funkcja odmierzania czasu w naczyniu też przydaje się, jeśli o wodzie zapominasz i nie chcesz pić „starej” wody, ale… trzeba ją resetować ręcznie. Jeśli więc zapomnisz o resecie przy napełnianiu wody, to będzie bezużyteczna. Śmieszna mini-gra w kamień, papier, nożyce jest… śmieszna, bo można zagrać w nią z drugą osobą, która ma termos Xiaomi (po prostu ją odpalacie, zatrzymujecie migające ikonki gestów i zatrzymujecie na wybranej). I tyle.

Inteligentny termos Xiaomi – czy warto?

Termos Xiaomi w regularnej cenie kosztuje około 200 zł i powiedziałabym, że nie warto. W takiej kwocie kupisz dobry termos outdoorowy ze sprawdzonej firmy. Ale na szczęście jak to na Gearbest (i innych tego typu sklepach) bywa, termos Xiaomi Portable Intelligent Thermal Vaccum Water Bottle (obiecuję, że to już ostatni raz…) można złapać za 100-150 zł w przeróżnych promocjach.

-> Przeczytaj też: Najpopularniejsze butelki na wodę z filtrem – przewodnik Life Geek

I za tę cenę można już się nad nim poważnie zastanowić, bo wygląda świetnie, dobrze trzyma temperaturę, nie przecieka, a inteligentne funkcje są miłym dodatkiem. Tym bardziej, że za ok. 50 zł można do niego dokupić filtr do kawy / herbaty i zamienić zwykły termos w designerską zaparzarkę.

Czy inteligentny termos Xiaomi jest gadżetem zmieniającym życie? Nie sądzę. Ale jeśli jesteś gadżeciarzem i lubisz ładne rzeczy, będziesz zadowolony.