Czym jest lifehacking?

Czym jest lifehacking?

Czym jest lifehacking? Modą, słowem-wytrychem, niezdrową fascynacją upraszczaniem sobie życia, a może optymalizacją świata, w jakim żyjemy? W zasadzie, wszystkim po trochu.

Kilkanaście ostatnich lat to istny boom na lifehacking. Serwisy, książki, podcasty - każdy chce znaleźć sztuczki do życia lepiej, prościej i bardziej pomysłowo. U mnie również znajdziesz kilka tekstów na ten temat:

Ale czym jest lifehacking tak naprawdę? Skąd się wziął? Jak go zdefiniować? Ten tekst dedykuję wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się na ten temat więcej.

A cała historia, jak zwykle, zaczyna się od komputerowych nerdów...

 

Skąd wziął się lifehacking?

Autorem tej zbitki językowej jest Danny O'Brien, brytyjski dziennikarz. Zbierając materiały do artykułu o środowisku IT odkrył, że wielu programistów i komputerowych geeków tworzy własne skrypty i sztuczki, ułatwiające życie i automatyzujące poruszanie się w świecie IT.

W tym, wtedy jeszcze pejoratywnym kontekście, O'Brien użył terminu lifehacking w wystąpieniu zatytułowanym "Life Hacks: Tech Secrets of Overprolific Alpha Geeks" wygłoszonym na O'Reilly Emerging Technology Conference w San Diego.

 

Czym jest lifehacking?

To po prostu sztuczka, trick sprawiający, że jesteś bardziej produktywny i efektywny w każdej dziedzinie życia. Niekoniecznie chodzi o programowanie i hackowanie komputerów. Lifehacki znajdziemy wszędzie, od kuchni po naukę.

Wkładałeś kiedyś jajko do wody, żeby sprawdzić jego świeżość? Lifehackujesz. A może używasz trybu "nie przeszkadzać" w iPhonie, żeby nikt nie budził cię nocnymi telefonami - to też lifehacking! Korzystasz z IFFT, Pocketa, a może Feedly..? No właśnie...

Jak sam widzisz, lifehacking stał się słowem-wytrychem. Czasem zresztą bywa używany zbyt szeroko, na przykład na pseudo-psychologicznych blogach, w tekstach o wiele mówiących tytułach: "5 Sposobów Aby Osiągnąć Sukces W Dwa Tygodnie", "10 Rad Dla Świeżo Upieczonych Managerów", "18 i 1/2 Życiowych Lekcji, Które Poznasz Dzięki Krojeniu Chleba".

To nie lifehacking, to po prostu nieodpowiedzialne naciągactwo.

Tymczasem ty, drogi czytelniku, powinieneś zapamiętać wyłącznie jedną rzecz:

Lifehacking pozwala na rozwiązywanie skomplikowanych problemów w prosty, ale nieortodoksyjny sposób. To skrót dla codziennych czynności.

Jednym słowem, lifehacking jest samooptymalizacją, dążeniem do łatwiejszego i przyjemniejszego życia. Niekoniecznie jest równoznaczny z samodoskonaleniem, bo lifehaker nie musi wcale być lepszym człowiekiem - za to na pewno może robić wiele rzeczy sprawniej i szybciej.

 

Jak lifehackować?

Metody są dwie - albo sam potrafisz wymyślać "życiowe skróty" (zapewniam, że używasz ich więcej, niż ci się wydaje), albo możesz skorzystać ze zbiorowej mądrości internetu.

W  sieci jest co najmniej kilka dobrych stron o lifehackingu:

  • lifehack.org - strona założona zaledwie rok po pamiętnym wystąpieniu Danny'ego. Obecnie wypełniona głównie lifehackami z grupy umiejętności miękkich, takimi jak "15 cudownych rodzinnych aktywności zimą" albo "12 powodów, dla których odległość wzmacnia związki". Generalnie, bleh. Niespecjalnie polecam.
  • lifehacker.com - strona dużo mocniej skoncentrowana na nowych technologiach, aplikacjach mobilnych i gadżetach, ale pojawiają się tam również "miękkie" tematy.
  • lifehacking.pl - okazuje się, że jednym z lepszych serwisów lifehackerskich jest... serwis polski. Moim zdaniem znajduje się tam najwięcej konkretnych, przydatnych informacji - od tego, jak zapamiętać czyjeś imię po sposoby na robienie dobrych zdjęć.
  • unethicalhacks.com - a może potrzebujesz sposobów, jak ułatwić sobie życie, nie do końca... etycznie? Tak, jest taka strona! Unethical Hacks nauczy cię, jak zawsze znaleźć miejsce parkingowe czy co zrobić, by uznano reklamację twojego telefonu, mimo, że gwarancja tego nie obejmuje.

Możesz też oczywiście czytać wszystko, co pojawi się w mojej zakładce Lifehacking. Każdy ze sposobów polecam gorąco! :)