9 sposobów, jak wykorzystać coworking w pracy na swoim

9 sposobów, jak wykorzystać coworking w pracy na swoim

Jeśli tu jesteś, to na pewno rozważasz dołączenie do Wirtualnego Coworkingu. Wcale się nie dziwię! To prześwietne miejsce, łączące twórców, przedsiębiorców i freelancerów, którzy chcą wzmacniać produktywność i wspólnie tworzyć niesamowite projekty. A przede wszystkim to przestrzeń, która wspiera i inspiruje do działania.

Możesz się jednak zastanawiać, jak to dokładnie działa i do czego tak naprawdę jest ci potrzebne uczestnictwo w takiej inicjatywie.

Zebrałam najważniejsze korzyści, które widzę ja i które widzą uczestnicy coworkingu. Mocno wierzę, że to miejsce wyniesie twoją produktywność na następny poziom. 🙂

1. Zrób więcej w godzinę niż inni przez cały dzień

Focus Party, czyli wspólna praca – deklarujemy jakie zadanie będziemy robić przez najbliższą godzinę, a pod koniec rozliczamy się z jego wykonania. To wręcz idealny generator skupienia.

Od samego początku uczestnicy coworku wykorzystują „focusy” do wejścia w stan tzw. pracy głębokiej. Jest coś takiego we wspólnym wykonywaniu różnych zadań, że dosłownie głupio jest przeglądać social media, wiercić się na krześle, łapać za telefon, czy robić mało wymagające rzeczy w czasie, w którym inne osoby pracują w skupieniu (co można zobaczyć, bo wszyscy mają włączone kamerki). A pozbycie się tych kilku złych nawyków to już prosta droga do dobrego flow.

2. Wykonuj szybciej żmudne zadania

Moim największym zaskoczeniem był fakt, że na Focus Party uczestnicy często wybierają zadania, których zrobienie odwlekali…całe wieki! Myślę, że w grupie zwyczajnie raźniej jest pracować, więc nawet żmudne czynności wydają się fajne. To idealne rozwiązanie dla wiecznych przekładaczy – godzinka i z głowy!

3. Uzyskaj specjalistyczną pomoc życzliwych ludzi, bez przeszukiwania Internetu

Społeczność coworkowiczów tworzą specjaliści z różnych dziedzin. Wśród osób, które już zaufały coworkowi mamy: tłumaczy, programistów, wirtualnych asystentów, fotografów, copywriterów, właścicieli sklepów internetowych czy biznesów online. Wszyscy chętnie dzielą się doświadczeniami i zawsze są, skłoni do pomocy w rozwiązywaniu zawodowych problemów dowolnej natury.

Osobiście bardzo cenię sobie to, że zamiast szukać odpowiedzi na facebookowych grupach, mogę zapytać zaufane osoby – i wiedzieć, że zawsze otrzymam uprzejmą i wyczerpującą odpowiedź (co nie jest regułą na bezpłatnych grupach 😉).

4. Doprecyzuj pomysły i znajdź nowe

Dobre pomysły zawsze mają kilku ojców (albo matki ;)), bo człowiek jest najbardziej kreatywny, kiedy myśli w grupie. W coworkingu na lepsze rozwiązania można wpadać na dwa sposoby – podczas rozmów z osobami działającymi w tych samych dziedzinach albo…z tymi, które zajmują się zupełnie czymś innym – to daje spojrzenie na to, co się robi, z różnych stron.

Jak to wykorzystać? Możesz na przykład zadać pytanie na kanale #pomoc: „Hej, myślę o serii materiałów dla początkujących fotografów. Jakie macie problemy z robieniem zdjęć?”. Otrzymasz odpowiedzi od przychylnych ci osób, a potem możesz poprosić któregoś z uczestników, by opowiedział ci więcej, na jednym z kanałów głosowych do spotkań. Autorzy innych kursów chętnie doradzą ci na przykład w kwestiach organizacyjnych lub technicznych.

Jeśli jakiś temat nurtuje szczególnie dużą grupę, urządzamy Jam Session – spotkanie, podczas którego w kilkanaście osób burzujemy nad pomysłami dotyczącymi marketingu, biznesu, tworzenia w sieci, ale także produktywności, celów i motywacji.

5. Zafunduj sobie mastermind biznesowy, prywatny i zawodowy – bez dodatkowych kosztów i z osobami, które znasz

Obojętnie, czy myślisz o zmianie kariery zawodowej (bo pracujesz na etacie), czy zaczynasz swój projekt online (np. bloga) albo prowadzisz firmę – prędzej czy później poczujesz, że teoria i kursy nie wystarczą. Potrzebujesz wiedzieć nie tylko „co”, ale i „jak”.

Wiem, jak wyczerpujące i żmudne jest szukanie mentora lub dobrej grupy mastermindowej, bo sama przez to przechodziłam – i to nie raz.

W zamkniętej, prywatnej społeczności będzie to zwyczajnie prostsze. A my ci to dodatkowo ułatwimy. Po pierwsze, zaproponujemy znalezienie partnera produktywności – czyli osoby, z którą będziesz rozliczać się ze swoich celów. Po drugie, zaprosimy na regularne mastermindowe spotkania na różne tematy – można na nie przyjść z konkretnym problemem i zobaczyć, jak inni do niego podchodzą albo jak udało im się osiągnąć to, co ty masz w planach.

A jeśli z kimś ze społeczności szczególnie ci „kliknie”, możesz śmiało zbudować własną grupę wsparcia – udostępnimy ci prywatny kanał do pracy i pokój audio-wideo na spotkania.

6. Wirtualny coworking to niewyczerpane źródło nowych, ekscytujących projektów…i współpracowników

W pierwszej, kameralnej edycji nie tylko zawiązały się znajomości i przyjaźnie, ale też współprace! Wirtualna asysta wspierała twórców, korektorzy i redaktorzy pomagali autorom wydawać e-booki, a graficy pomagali początkującym Instagramerom w robieniu lepszych karuzel.

To wszystko bez sztywnych networkingów i wymiany wizytówek, a jedynie w toku codziennych spotkań. Gdzieś pomiędzy rozmową o tym, jak minął dzień, wymienianiem się ulubionymi przepisami kulinarnymi (a co!) i książkami, okazywało się, że ktoś potrzebuje grafika, ktoś copywritera, a ktoś wirtualnej asystentki. I poszło.

​​Większość osób, które chcą dołączyć do naszej społeczności, prowadzi biznes lub właśnie o tym myśli. Jestem pewna, że inwestycja w Wirtualny Coworking Life Geek szybko się zwróci. Tutaj łatwiej i szybciej znajdziesz kogoś do współpracy, ale i złapiesz nowe zlecenie. Często otrzymasz też pomoc zupełnie za darmo – w ramach koleżeńskiej coworkowej przysługi. Poza tym uczestnicy chętnie wzajemnie korzystają z oferowanych przez siebie usług. Kiedy pochwalisz się swoimi działaniami na kanale #promo, zyskasz nie tylko opinie przychylnych osób, ale być może nowych klientów.

7. Znajdź motywację do pracy – nawet w gorszy dzień

Podobno najlepsza motywacja to ta wewnętrzna, ale czasem po prostu się nie chce. I potrzeba kogoś, kto powie – mam tak samo, nie poddawaj się, jestem z tobą.

Jedną z najlepszych rzeczy w ramach coworkingu było 90-dniowe wyzwanie, w ramach którego w grupie dążyliśmy do konkretnego, wcześniej zdefiniowanego celu (każdy do swojego, oczywiście). A ponieważ po drodze działo się „życie” i nie każdy zawsze był jednakowo zmotywowany i regularny, pomagaliśmy sobie w trudnych chwilach.

Nie tylko wirtualnie klepaliśmy się po plecach, ale sugerowaliśmy rozwiązania i nowe podejścia do celów, by udało się nie rezygnować i jednak je osiągnąć.

Niektórzy wpadali na pomysły jak regularnie ćwiczyć, uczyć się języków czy szukać fotograficznych zleceń na sposoby, o których wcześniej by nie pomyśleli – i osiągali to, co zamierzyli bez spiny i z radością.

90-dniowe wyzwanie powróci w coworkingu jeszcze nie raz, na przykład z NaNoWriMo (czyli listopadowym wyzwaniem pisarskim) i innymi sposobami na wspieranie się w produktywnej pracy.

8. Zorganizuj życie, pracę i biznes w kilka minut – z gotowymi rozwiązaniami

Jest jedna rzecz, w której jestem szczególnie dobra – organizacja i tworzenie procesów. I wcale nie uważam, że te rzeczy trzeba koniecznie wypracowywać samemu. Wręcz przeciwnie – sama najwięcej wynoszę z gotowych rozwiązań, które mogę dostosować do siebie.

Dlatego siłą części wiedzowej coworkingu są…gotowce. Każdy szablon, proces czy rozwiązanie, które wypracowałam lub wypracuję dla siebie i swojej firmy, trafia do bazy wiedzy.

Zamiast uczyć się o procesach – dostaniesz je ode mnie.

Zamiast zastanawiać się, jak zaprojektować ClickUp pod osobistą produktywność – otrzymasz szablon ode mnie.

Zamiast szukać najlepszego narzędzia do spisywania tego, co czytasz – pod ręką będzie sprytny szablon biblioteczki w Notion.

A nawet – zamiast szukać najlepszego nawykownika do druku, dostaniesz coworkowy.

Już teraz w bazie wiedzy znajdziesz kilkadziesiąt szablonów do różnych narzędzi produktywności, w tym do: Notion, Asany, Trello czy ClickUpa, a także szablony do druku i checklisty.

Nie wspominając już o kursach (m.in. biznesowego planowania „Planuj jak CEO” czy „Zorganizuj tydzień jak CEO”) oraz bazie blisko 60 merytorycznych webinarów, dostępnych dla społeczności w ramach coworkowej biblioteczki…

Ta baza praktycznych treści będzie rosła z każdym miesiącem twojego uczestnictwa w coworkingu. Im dłużej jesteś, tym więcej skorzystasz. 😉

9. Wykorzystaj sprawdzone rozwiązania i motywacyjnego kopa, by w pół roku zajść dalej niż kiedykolwiek

Znana jestem z tego, że nie tylko motywuję do działania, ale przede wszystkim daję do tego systemy i narzędzia – warsztaty, ćwiczenia czy wyzwania.

Wiem, jak trudno jest zmotywować się do pracy samemu. Dlatego właśnie w tej edycji m.in.:

  • wykorzystamy Wyzwanie 90 dni do zrobienia takich postępów w życiu i biznesie, na które normalnie czeka się rok;
  • nauczymy się wykorzystywać dziennik do pracy ze stresem i emocjami (w tym z odkładaniem!) w pracy na swoim (w październiku);
  • zaplanujemy cały rok ze szczegółami podczas warsztatów CEO Day (w grudniu);

I wiele, wiele innych.

To tylko niektóre ze sposobów na to, jak można wykorzystać wirtualny coworking w pracy na swoim. Ale to przede wszystkim życzliwa, żyjąca i kameralna społeczność ambitnych osób, które tak samo jak ty tworzą, edukują i działają online, ale czasem czują się tym wszystkim przytłoczone i bardzo, bardzo zagubione.

Jeśli chcesz podwoić produktywność, pracować z innymi, tworzyć nowe projekty i wreszcie nie czuć się samotnie ze swoim największym zawodowym marzeniem, dołącz do Wirtualnego Coworkingu Life Geek.

Wzmocnij produktywność, twórz nowe projekty i działaj w społeczności twórców, freelancerów i biznesów online – wszystkich tych, którzy chcą pracować mądrzej i działać skuteczniej!